Nieco o historii muzyki

Plakat Piotra MichewiczaPlakat Piotra MichewiczaWszyscy zachwycamy się dzisiejszą muzyką. Obecnie jest jej tyle rodzajów, że ciężko jest się w tym wszystkim odnaleźć. Jedni wolą pop, inni rock, ktoś woli słuchać techno lub hip-hop (co do tych ostatnich pewien nie jestem czy to jeszcze jest muzyka, czy jakiś żart), ale o gustach się nie dyskutuje. Aby poznać historię muzyki współczesnej nie trzeba cofać się daleko. Ja swój wywód zacznę od epoki romantyzmu, gdyż jest to moja ulubiona.

Na początku trochę dat. Epokę romantyzmu datuje się na lata dziewięćdziesiąte XVIII wieku i pierwszą połowę XIX, w Polsce 1822 ? 1863. Skoro mówimy o romantyzmie, trzeba wymienić największych naszych twórców tegoż okresu. Na pierwszym miejscu najbardziej znany ambasador polskiej muzyki za granicami Polski – Fryderyk Chopin. Kolejnym z wielkich, tym razem już działającym w kraju, jest Stanisław Moniuszko, który po objęciu posady dyrektora w teatrze może wreszcie wystawiać swoje wielkie dzieła.

Epoka romantyzmu przyniosła wiele zmian. Zaczęto odchodzić od przyjętych w klasyku norm, lecz sporym przełomem na drodze kształtowania się i zmieniania muzyki było zrezygnowanie ze skali ośmiostopniowej i korzystanie z dwunastostopniowej, wprowadzenie atonalności (obecnie stosowana rzadko, gdyż jest niemiła dla ucha i muzycy nie mogą na niej zarobić, choć przy odpowiednim skomponowaniu daje naprawdę ciekawe efekty ? kapitalizm). Jednym z głównych przedstawicieli tego okresu zaliczanego już do muzyki współczesnej był polski kompozytor Karol Szymanowski.

Kolejnym czynnikiem, prowadzącym już bezpośrednio do ukształtowania się takich form muzyki jakie znamy obecnie, był rozwój USA. Na tamtym kontynencie był ogrom miejsca. Farmerzy dostawali ziemię za darmo, lecz stawali przed wielkim wyzwaniem zagospodarowania i ?obrobienia? tej ziemi. W Nowym Orleanie zaczęto więc tworzyć ?biura podróży?, które wysyłały puste statki do Afryki, a odbierały już wypełnione po brzegi tamtejszą ludnością zwabioną obietnicami lepszego życia. Potem na rynku sprzedawano niewolników farmerom.

Ponieważ niewolnicy Ci mieli wrodzone poczucie rytmu, po pracy zbierali się przy ognisku, tańczyli i śpiewali sobie ?sialalala ? kelelele?. Tak narodziła się perkusja 😉 Kiedy gospodarz to usłyszał wziął saksofon, gitarę, czy na czym tam grał? i podgrywał swoim pracownikom. Kiedy zaczęło im to wychodzić, zawołał kumpla z trąbką i stworzyli zespół i tak narodził się Jazz. Potem było już z górki. Kiedy ludzie zauważyli że nie potrzeba całej orkiestry symfonicznej, fortepianu, skrzypiec itd. by muzyka była ładna zaczęli tworzyć własną, gdyż każdemu podobało się co innego. I tak w latach siedemdziesiątych narodził się Rock?n?Roll. Potem Rock. Obecnie mamy pop, pop-rock, soft-rock, punk-rock, rock progresywny, rock regresywny, alternatywę rocka, metal, heavy metal, death metal, a nawet metal symfoniczny, 40 rodzajów jazzu i jeszcze z 50 innej muzyki? Tego już nie skomentuje.

Filip Różański

Tagi: