Muzyka

Od Black Metalu po Trip-Hop i… Bóg wie co jeszcze

13.04.2011

Ten, kto czytał mój pierwszy artykuł na Muzykomachii, zapewne wie, że w muzyce  cenię przede wszystkim brak jakichkolwiek ograniczeń i trzymania się konwenansów.  Staram się wyszukiwać tego typu rzeczy, co na prawdę łatwe nie jest. Moim zdaniem  ograniczenie się artysty (a muzyka bezspornie jest sztuką) mija się z celem samej  sztuki. Ale to tak na marginesie 🙂
Czytaj dalej

Tagi: